Krystyna Mirek to
jedna z moich ulubionych pisarek, która specjalizuje się w
literaturze obyczajowej adresowanej do kobiet. Jej poprzednia powieść
inaugurująca cykl Willa pod Kasztanem bardzo przypadła mi do
gustu, dlatego nie mogłam doczekać się kontynuacji przygód
głównych bohaterów. Światło o poranku to książka,
która swoją premierę miała 28 lutego, dziś przychodzę do Was z
jej recenzję. Czy w ogóle warto sięgać po tę pozycję?
