Moje zakupy część 1.

Dzisiaj pragnę podzielić się z Wami moją radością związaną z ostatnimi zakupami, na zdjęciach jest wszystko oprócz stanika z Konrada.

  1. Lakier do paznokci Wibo Growth

Piękna, intensywna zieleń budząca skojarzenia z wiosną. W końcu ją dorwałam, ale w innym Rossmannie:) Na szczęście w moim mieście jest ich kilka, przez co mogę zaszaleć od czasu do czasu. Wszyscy wokół mnie prezentują wiosenne, orzeźwiające kolory na swoich paznokciach. W związku z tym i ja postanowiłam porzucić na chwilę czerwień i fiolet, które uwielbiam i spróbować czegoś nowego. Lakier powinien dać kremowe wykończenie, czyli takie, jakie preferuję:) Ma też odżywiać paznokcie, w to akurat nie wierzę i tego po nim nie oczekuję. Dla mnie wystarczy, iż będzie się dobrze utrzymywał na płytce.


  1. Rumiankowy balsam ochronny Alterra
Jego poprzedniczka, tj. rumiankowa szminka z Alterry, niebawem zakończy swój żywot, więc musiałam znaleźć następcę. Wczoraj uświadomiłam sobie, że produkt do ust z Alterry występuje w dwóch wersjach: szminki i balsamu. Zawsze myślałam, że nie mamy żadnego wyboru i występuje tylko jedna pomadka ochronna, której nijak się nie rozróżnia. Ponieważ wczoraj zauważyłam, że jedna ma bardziej żółte, a druga bardziej pomarańczowe tło wokół jednego z napisów, to zainteresowałam się tym, czym się różnią. Na obu opakowaniach widniał rumianek, więc zapach odpadał. Wtedy doczytałam, że pomarańczowa jest szminka, a żółty balsam. Wzięłam na spróbowanie balsam. Za jakiś czas będę mogła Wam opisać ewentualne różnice pomiędzy produktami. Obecnie zarówno szminka, jak i balsam występuje w cenie promocyjnej 4,49 zł.

  1. Czerwony, wiosenny płaszcz z Orsaya
Uwielbiam czerwień. W tym roku postanowiłam moją szafę doposażyć w ubrania utrzymane w tej kolorystyce. Mam już sukienkę, bluzkę, płaszcz, buty z akcentem, ale wciąż brakuje mi spodni i torebki. Kocham krwistą czerwień i płaszcze związywane paskiem w talii. Gdy zobaczyłam ten płaszcz w Orsayu, to wiedziałam, że niezależnie od ceny będzie mój. Świetnie podkreśla moją bladą cerę. Idealnie przylega i moja figura zachowuje w nim należyte proporcje. Nie lubię pasków z dziurkami, bo z reguły mi zwisają, bo zapięcie na ostatnią dziurkę pozostawia sporo luzu, wolę rozwiązania, w których sama mogę regulować intensywność przepasania;) Guziki są niewidoczne, ponieważ tam, gdzie powinny znajdować się stosowne otwory, mamy zewnętrzną warstwę materiału, pod którą mieści się warstwa wewnętrzna wyposażona w dziurki. Na rękawach można zauważyć atłasowe paski, które dodają charakteru okryciu. Płaszcz kosztował 139,95 zł. Kupiłam go po regularnej cenie. Udało mi się dorwać rozmiar 34. Spodnie utrzymane w tym samym odcieniu czerwieni mam już upatrzone w Camaeiu, ale niestety w tym sklepie, w którym wczoraj byłam, nie znalazłam swojego rozmiaru, dlatego muszę odwiedzić inne centra handlowe. Jeśli wiecie, jakie sieciówki mają w swej ofercie czerwone torebki, będę wdzięczna za informacje. Nie zamierzam ubrać się od stóp do głów na czerwono, ubrania oczywiście będę zestawiać z innymi kolorami, ale czuję naglącą potrzebę posiadania czerwonego akcentu z każdej części garderoby.

  1. Czarne spodnie z podwyższonym stanem-Cubus
Spodnie dorwałam wczoraj na wyprzedaży. Zapłaciłam za nie 39,95 zł. Jestem nimi zachwycona, ponieważ idealnie opinają moje nogi i pośladki. Nie ześlizgują się, ponieważ sięgają talii. Niestety, mi nie służą biodrówki, bo te zawsze mi spadają. Idealnie podkreślają moją talię. Opinają pośladki, po raz pierwszy ta część ciała, na której siedzę, nie wygląda jak rozgotowany ziemniak. I ta intensywna czerń:) Spodnie są dość elastyczne. Nie są ani za długie, ani za krótkie. Sprawiają wrażenie szytych na miarę. To moje idealne spodnie, będę uważała, żeby ich nie zniszczyć, ponieważ nie udało mi się znaleźć drugich takich samych, ale poszukam ich w innej galerii, w której mieści się Cubus. Zapłaciłam za nie niewiele. Rozmiar XS jest rzeczywiście rozmiarem XS. Nie wiem, skąd się to bierze, ale w Orsayu nawet XXS jest dla mnie za duża.

PS A Wy znalazłyście już swój ideał spodni? Jaki krój preferujecie? Na jaki kolor stawiacie tej wiosny? Lubicie krwistą czerwień? Malujecie czasem paznokcie na nietypowe kolory typu zieleń, błękit?

25 komentarzy:

  1. Świetne zakupy :) Płaszcz ma śliczny krój, taki klasyczny i podkreślający kobiecą sylwetkę.
    A ,,rozgotowany ziemniak" mnie rozłożył na łopatki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ogromną słabość do takich płaszczy, dlatego ich kolekcja w mojej szafie systematycznie się powiększa;) A pomyśleć, że kiedyś nosiłam tylko krótkie kurtki...

      Usuń
    2. Ja mam taki beżowy :) Ogólnie lubię bardzo różne nakrycia wierzchnie, aktualnie moją drugą skórą jest czarna ramoneska, którą uwielbiam :)

      Usuń
    3. Też mam słabość do ramonesek, a dzisiaj niewiele brakowało, a kupiłabym kolejną, ale doszłam do wniosku, ze poszukam jeszcze czerwonych spodni, o których marzę, a dopiero potem wezmę pod uwagę inne wykorzystanie tych pieniędzy:) Ostatnio mam fazę na spodnie, staniki i okrycia wierzchnie:D

      Usuń
  2. Ładny ten zielony lakier :). Taki soczysty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mam fazę na soczyste kolory, rozważam zakup kolejnych lakierów z tej serii Wibo:)

      Usuń
  3. będę w mniejszości - uwielbiam dzwony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je lubię, ale ich zdecydowana większość to biodrówki, które w moim przypadku kończą się albo pokazywaniem fragmentów majtek albo noszeniem paska, który wbija mi się w skórę...

      Usuń
  4. Jaka soczysta zieleń :]
    Biodrówki i rurki - to jest to co lubię :) Kiedyś miałam szał na dzwony, ale niestety taki krój skraca, a ja niziutka jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wysoka nie jestem, ale akurat ten efekt skracania sylwetki bym jeszcze przeżyła, ale to, że większość dzwonów to biodrówki, niestety nie sposób pominąć w moim przypadku, bo mi takie spodnie spadają i pokazuję światu fragmenty swoich szlachetnych części ciała;)

      Usuń
  5. widzę że zakupy były udane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj były i to bardzo:) Ze wszystkich rzeczy jestem zadowolona, a najbardziej ze spodni i płaszczyka:) Są skrojone specjalnie dla mnie;)

      Usuń
  6. płaszczyk jest piękny, kocham czerwony, muszę sobie kupić taki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzę, że nie jestem osamotniona w swojej miłości do czerwieni:)

      Usuń
  7. Kolorek lakieru piękny :) Wesołych Świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) I również życzę radosnych świąt:)

      Usuń
  8. plaszcz jest piekny i ma cudny kolor!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten płaszcz to moja nowa miłość:) Do tego stopnia, że jak szłam ulicą to ciągle go podziwiałam w lusterkach samochodów:D

      Usuń
  9. bardzo lubię te lakiery wibo, na moich paznokciach sa jak przyklejone! kolor super, szkoda że mam bana na lakiery....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria Wibo jest całkiem niezła, u mnie wytrzymywały na paznokciach przez kilka dni w stanie nienaruszonym. Natomiast te mniejsze lakiery z taką podobizną kobiety w kucyku są strasznie leiste i można się nimi pobrudzić.

      Usuń
  10. ten płaszcz jest świetny ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój ulubiony odcień czerwieni, muszę tylko znaleźć spodnie w takim odcieniu, a o to nie jest łatwo, bo w Camaeiu już nie ma mojego rozmiaru:(

      Usuń
    2. A tylko tam widziałam jeansowe spodnie w identycznym odcieniu czerwieni...

      Usuń
  11. śliczna zieleń, uwielbiam ten kolor. czasem ciężko przypasować jest go do stroju, ale.. od czego mamy wiosnę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go zawsze wybieram do ożywienia stroju, gdy ubieram się na czarno:) Wtedy stawiam na zielone oczy albo paznokcie:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...